piątek, 24 stycznia 2014

Próba

Nie wiem co się Panu Mężowi stało, ale zawarł się w sobie i poszedł spać do Ssaka. Mnie oddelegował do sypialni, niestety ciepłą kołdrę zabrał że sobą. Chyba postanowił pokazać Ssaków, kto tu rządzi. Na razie udało się odłożyć płaczącego Młodego do jego łóżeczka i sprawić by tam zasnął. Nie było żadnych awantur, płaczu. Obadamy rano kto przetrwał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz